Notatki z podróży: Kresy 2019

08-22-2019

Fot. Archiwum...
Fot. Archiwum...
Fot. Archiwum...
Fot. Archiwum...
Fot. Archiwum...
Fot. Archiwum...
Fot. Archiwum...
Fot. Archiwum...
Fot. Archiwum...
Fot. Archiwum...
Fot. Archiwum...
Fot. Archiwum...

Krystyna Markut, współzałożycielka Amerykańskiego Instytutu Kultury Polskiej na Florydzie i zaangażowana działaczka polonijna, niestrudzenie niesie pomoc rodakom na Ukrainie. W tym roku znów wyruszyła w podróż na dawne Kresy Wschodnie, by wesprzeć mieszkających tam Polaków nie tylko finansowo, ale też dobrym słowem i pamięcią. Cieszymy się, że kolejny rok z rzędu na łamach „Białego Orła” pani Krystyna zechciała się podzielić z Czytelnikami swoją relacją z tej wyprawy.

Przyjechałyśmy do Lwowa w poniedziałek rano, 29 lipca – Danusia Skalska, Dorota Prokop i ja. Po zakwaterowaniu u kuzynki Danusi i po przywitaniu z naszym corocznym kierowcą Orestem postanowiłyśmy nie tracić czasu i ruszyć w teren. Sambor to znane nam miasto z poprzednich wizyt. Dom Opieki dla sierot u sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi, gdzie w czasie okupacji niemieckiej przechowano i uratowano kilkadziesiąt dzieci różnych narodowości. Po krótkiej wizycie u sióstr pojechaliśmy do kościoła parafialnego (XIV wiek), w którym proboszczem jest ks. Andrzej Kurek. Parafia liczy ponad 1,500 członków, a ks. Kurek mimo wielu trudności prowadzi sam wszystkie msze św. po polsku.

Szlaki pamięci

Następny przystanek to Łanowice. Wizyta u Walerego Tracza, który jest wójtem w tej polskiej wsi, a także radnym w wojewódzkiej radzie. Rozmowy na temat miejscowej ludności i o kilku z naszych podopiecznych. Dzień się kończył i musieliśmy wracać do Lwowa. 30 lipca rozpoczęliśmy wyjazdem o 8 rano i wymianą pieniędzy na hrywny w punkcie na Łyczakowie. Pierwszy dłuższy przystanek był w Skałacie u ks. Michała Murygina z misją przekazania pieniędzy od Stowarzyszenia Sybiraków w Chicago na odbudowę zniszczonego kościoła. Uradowany niespodziewaną gotówką ks. Michał nie wiedział, jak wyrazić swoją wdzięczność. Po modlitwie w pięknym kościele ruszyliśmy w dalszą drogę. Przez Tarnopol zajechaliśmy do Hałuszczyniec prosto na cmentarz do grobu ks. Bronisława Mireckiego. Zawsze była z nami siostra księdza, Maria Mirecka-Loryś, ale aktualnie, będąc w wieku 103 i pół roku, od dwóch lat przestała z nami jeździć. Podtrzymujemy tradycję odwiedzania grobu ks. Bronisława dla pamięci o jego niezwykłej roli, jaką odegrał wśród Polaków na tym terenie, a także dla uszanowania naszej towarzyszki wizyt kresowych Marii Mireckiej-Loryś. Z cmentarza pojechaliśmy do Marysi Krych, gdzie również zastaliśmy jej brata – ks. dr. Michała Bajcara. Marysia ciągle prowadzi Dom Polski, biuro i szkołę w Podwołoczyskach i nie ustaje w walce o polskość kościoła. Domowy obiad, a przede wszystkim doskonała dyskusja z ks. Michałem nie zachęcała do opuszczenia tego gościnnego domu, ale czas nas naglił.

Memoriał Męki Kresów

Drogą pełną wybojów jechaliśmy do Krasnej, gdzie ks. Stanisław Szulak ma swoją nową parafię, składającą się z 50 parafian. Była już noc i trudno było kierowcy zobaczyć wszystkie dziury w drodze. Kiedy o północy dotarliśmy do tej malutkiej wsi, Orest stwierdził, że mamy awarię koła z powodu jazdy po dziurach. Dom parafialny ks. Stasia to stara chałupa z trudem dostosowana do przyjmowania przypadkowych turystów. „Madejowe łoże” nie dało wypoczynku moim zmęczonym kościom. Rano 31 lipca wzięliśmy udział w mszy świętej w kaplicy, w budynku pięknie przystosowanym do obiektu sakralnego. Spotkanie z parafianami było bardzo serdeczne. Opowiadali nam o swoim księdzu jak o najlepszym ojcu. Ksiądz pojechał odprawić pogrzeb w sąsiedniej wsi (20 km), a my na śniadanie raczyliśmy się barszczem ukraińskim i kaszą gryczaną. Po powrocie księdza Stasia pojechaliśmy do miasteczka Tywrów, aby tam naprawić samochód. W międzyczasie ks. Stasiu zawiózł nas do ks. Rafała Strzyżewskiego, który zorganizował „Memoriał Męki Kresów” w historyczno-religijnym ośrodku przy klasztorze oo. Oblatów. Memoriał robi olbrzymie wrażenie na zwiedzających dowodami prześladowań i cierpień miejscowej ludności polskiej, oryginalnymi fotografiami i rzeczami uratowanymi z pogromu. Na poddaszu klasztoru znajdują się turystyczne kwatery dla młodzieży. Sam kościół był przerobiony przez Rosjan na fabrykę plastików, magazyn i nawet mieszkania dla pracowników. Teraz ks. Rafał odbudowuje kościół dla swoich parafian. Ogrom pracy już włożony w nieskończoną odbudowę ukazuje rozmach tego projektu. Późnym popołudniem samochód był zreperowany i mogliśmy ruszyć w dalszą drogę do Baru. Siostry Benedyktynki odnowiły zrujnowany klasztor, w którym Sowieci zrobili magazyn soli. Mimo starannego izolowania, sól narobiła szkody i jak siostra przełożona stwierdziła, będą musiały walczyć z nią do końca życia.

Z Polską w sercach

Późnym wieczorem dojechaliśmy do Gródka Podolskiego na nocleg. Jest tam piękny ośrodek „Towarzystwa Dobroczynnego Polonia” i polska szkoła z pomnikiem Jana Pawła II na wielkim parkingu. Prezes ośrodka Olga Draczkowska przyjęła nas bardzo serdecznie, poczęstowała późną kolacją i noclegiem. Pani prezes opowiadała o kłopotach z zarządem miasta, który chce zlikwidować „Polska” w nazwie szkoły i zrobić z niej szkołę mieszaną. Sprzeciw Polaków jest słuszny, bo budynek został zbudowany za polskie pieniądze. Widać tendencję do ukrainizowania polskich instytucji... Z życzeniami powodzenia w jej zmaganiach pożegnaliśmy p. Olgę kierując się ku Zbarażowi.

W Zbarażu spotkaliśmy młodego prezesa Towarzystwa Kultury Polskiej Piotra Bajdeckiego, który zaprowadził nas do polskiego kościoła pod wezwaniem św. Antoniego. Kilka lat temu widzieliśmy przerażające ruiny tego kościoła spowodowane magazynowaniem nawozów sztucznych i kompletną barbarzyńską dewastacją ołtarzy i organów. Ołtarz główny i część bocznych ołtarzy odrestaurowane, ale reszta częściowo zachowana dla porównania, a częściowo jeszcze do zrobienia. Trudno uwierzyć, że ludzkie ręce były zdolne do tak wielkiego barbarzyństwa i świętokradztwa. Życząc młodemu zakonnikowi dalszej owocnej pracy w odnowie kościoła, a prezesowi Piotrowi Bajdeckiemu powodzenia w utrzymaniu polskości na tym terenie, udaliśmy się w dalszą drogę do Krzemieńca. Udaliśmy się do polskiego kościoła św. Stanisława w nadziei znalezienia noclegu. W kościele sporo ludzi i młodzieży. Energiczny młody ksiądz zjednuje sobie młodzież i odprawia mszę św. po polsku. Noc się zbliżała, a w Krzemieńcu nie było noclegu. Ksiądz bardzo się starał nam pomóc, ale musieliśmy wracać do Tarnopola, gdzie w znanym nam kościele są turystyczne pokoje gościnne. Spaliśmy na trzecim piętrze, bez windy. Rano, już 2 sierpnia, z resztek żywności od kuzynki Danusi zabranych ze Lwowa, zrobiliśmy sobie turystyczne śniadanie. Zeszliśmy do księdza na kawę i umówione spotkanie z prezesem Towarzystwa Kulturalno-Oświatowego w Tarnopolu p. Piotrem Friz. Organizacja posiada ponad 300 członków, ale nie posiada własnej siedziby. Wynajmują w mieście trzy pokoje na biura i zebrania zarządu. Na imprezy rocznic narodowych czy zwykłych towarzyskich spotkań wynajmują pomieszczenia. Robione są starania o miejsce dla polskiej szkoły. W maju tego roku obchodzono uroczyście 30-lecie istnienia organizacji. Po tym spotkaniu udaliśmy się, nareszcie dobrą drogą, do Złoczowa.

Wizyta w Złoczowie

Ks. Michał Hołdowicz jest proboszczem polskiego kościoła pw. Wniebowzięcia NMP. Kościół zadbany i nietknięty przez radziecki reżim dzięki ówczesnemu proboszczowi ks. Janowi Cieńskiemu. Wiosną 1944 roku linia frontu wschodniego przebiegała w okolicach Złoczowa. Ks. Cieński, przejeżdżając wozem wiejskim wzdłuż linii frontu, zauważył w rowie rannego żołnierza. Ranny stracił dużo krwi i ks. Cieński uratował mu życie dając mu własną krew. Tym rannym żołnierzem okazał się wysoki oficer NKWD, który w dowód wdzięczności przyrzekł ks. Cieńskiemu, że kościół wraz z księdzem jako proboszczem będzie nienaruszalny. Władze radzieckie uszanowały przyrzeczenie uratowanego oficera NKWD. Piękna to historia i udokumentowana. Ks. Michał opowiadał nam o działalności kościoła w życiu Złoczowa i współpracy z miejskimi władzami. Wrzawa na korytarzu parafii dała znać, że właśnie młodzież się bawi, bo trwają wakacyjne półkolonie. Są duże plany na rozbudowę socjalną parafii, ale ciągle brak funduszy (patrz: www.zloczow.com). Pożegnaliśmy serdecznie ks. Michała i siostrę prowadzącą półkolonię i ruszyliśmy w kierunku Lwowa. Późnym popołudniem odwiedziliśmy siostry Józefitki. Naprzeciw pałacu Potockich, w kamienicy na trzecim piętrze (bez windy), siostry mają całe piętro i poddasze. Przełożona s. Tobiasza i jej zakonnice otaczają opieką Polaków, którzy ze względu na wiek i choroby nie radzą sobie w życiowych potrzebach. Siostra Grażyna, którą poznałam kilka lat wcześniej, jest jedną z tych bożych pracowników. Było to nasze ostatnie spotkanie i zakończenie trasy liczącej około 1,500 km.

Wszyscy obdarowani serdecznie dziękują darczyńcom za ich szczodre donacje i dobre serca. Ja dziękuję za zaufanie i pozwolenie mi na jeszcze jedną wyprawę do naszych rodaków.

Bóg zapłać!                                                  

Krystyna Sawa-Markut

wróć

Fotorelacje

Przywitanie nowego proboszcza w Bazylice św. Józefa w Webster

W czerwcu br. na emeryturę przeszedł ks. prałat Antoni Czarnecki, wieloletni gospodarz Bazyliki św. Józefa w Webster. Na stanowisku proboszcza zastąpił go dotychczasowy wikariusz – ks. Grzegorz Chodkowski. W niedzielę, 8 września, po mszy św. o godz. 11:00 parafianie zorganizowali przyjęcie powitalne dla nowego proboszcza. Spotkanie odbyło się w klubie PACC w Webster i wzięło w nim udział około 200 osób. Fot. Halina Głowacka

zobacz inne galerie

Galerie Video

Jasełka w Webster

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia wieńczy Niedziela Chrztu Pańskiego. Uroczystość ta w bieżącym roku przypadła w niedzielę 10 stycznia. Uczniowie i nauczyciele Polskiej Szkoły Sobotniej przy parafii św. Józefa w Webster wybrali ten właśnie dzień na zaprezentowanie tradycyjnych polskich jasełek.

zobacz inne filmy

Kalendarium

Wrzesień
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
            01
02 03 04 05 06 07 08
09 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30            
09-20-2019
Rekolekcje dla osób po doświadczeniach aborcji w Amerykańskiej Częstochowie
09-21-2019
Gala jubileuszowa z okazji 80-lecia Polskiego Klubu w Bostonie
09-21-2019
Zabawa powakacyjna w Klubie Polonez w Fort Lauderdale
09-21-2019
Pożegnanie lata w Haller Post
09-21-2019
Obiad i zabawa taneczna w parafii św. Józefa w New Brunswick
Zobacz kalendarz

Realizacja: IdeoPowered by: CMS Edito

Wszelkie prawa zastrzeżone dla BiałyOrzeł24.com