„Wyższe Cele” Fathera V. i grupy Carpe Diem

12-30-2018

Muzyka rockowa to...
Zespół Carpe Diem...
Film 'MERCS'...

– To tekst o siejącym spustoszenie zdezorientowaniu, relatywizmie i przekłamaniach – mówi o słowach nowego utworu zespołu Carpe Diem „Higher Aims” („Wyższe Cele”) ich autor, ks. Waldemar Maciąg z diecezji Orlando. Mocne przesłanie, w połączeniu z rockowym brzmieniem, tak bardzo spodobało się brytyjskiemu reżyserowi Michaelowi Morrisowi, że zapragnął go wykorzystać w II części swojego filmu „MERCS”. Premiera produkcji planowana jest w styczniu

Film Michaela Morrisa to połączenie akcji, komiksu, czarnej komedii i science-fiction. – MERCS to najemnicy; ludzie, którzy nie są związani ani z żadną armią, ani żadnym systemem politycznym. To ludzie, którzy wyznają swój fach i stają w obronie wyższych wartości, by ratować ludzkość przed upadkiem. W II części filmu staną w szranki z Moonsamym – człowiekiem, który posiada plany klonowania ludzi – mówi ks. Maciąg i podkreśla, że nie jest to produkcja komercyjna.

Podobnie jak I część, „MERCS. Moonsamy” będzie wysyłana na światowe festiwale filmowe, na światowe Expo, a także wyświetlana w dużych klubach filmowych. Pierwsza produkcja z 2017 roku zdobyła kilka nagród na całym świecie, także w Stanach Zjednoczonych.

A ty noś długie włosy, jak... ksiądz

Soundtrackiem, czyli głównym utworem w II części „MERCS”, będzie kawałek, do którego tekst napisał Father V., a kompozytorami są Szymon Wydra, Jarosław Suski i Zbigniew Suski. Panowie znają się z dawnych lat z Radomia, z którego pochodzą, i w którym ks. Waldemar zaczynał posługę kapłańską w parafii pod wezwaniem św. Teresy. Z początkami tej znajomości wiąże się pewna anegdota, którą „Białemu Orłowi” opowiedział Szymon Wydra (wokalista zespołu Carpe Diem).

Któregoś dnia wyjrzałem sobie przez okno w bloku, by spojrzeć na ławeczkę, gdzie zbierały się zwykle najfajniejsze dziewczyny z osiedla. Ale tym razem była pusta, więc postanowiłem sprawdzić, co się dzieje... Zadzwoniłem do kumpla, zeszliśmy na dół i rzeczywiście było tam pusto. Dopiero inny kumpel powiedział nam: „idźcie do kościoła, to zobaczycie o co chodzi”. No więc poszliśmy i zobaczyliśmy, że w pierwszych rzędach, zamiast starszych pań, siedziały najładniejsze dziewczyny, a na ambonie stał... ksiądz Waldemar. W sutannie i z długimi, czarnymi, kręconymi włosami wyglądał niczym Jezus albo muszkieter D’Artagnan. No i zrozumiałem wtedy, dlaczego ławka pod moim blokiem jest pusta – śmieje się popularny w Polsce wokalista.

Szymon Wydra postanowił wtedy, że też tak będzie kiedyś wyglądał. – To właśnie ks. Waldemar spowodował, że zechciałem zapuścić włosy, z których byłem później znany w całej Polsce. Mówiono o mnie „polski Antonio Banderas”. Ściąłem je już 13 lat temu, ale niektórzy do dzisiaj są zaskoczeni, że ich już nie mam. To wszystko dzięki Waldkowi – dodaje muzyk, który sławę zdobył 2002 roku w programie „Idol”.

Projekt transatlantycki

W Radomiu ks. Waldemar i Szymon Wydra nigdy co prawda razem nie grali, ale spotykali się na pogawędki muzyczne. Ich znajomość przetrwała do dziś.

Parę miesięcy temu, jako hobbista i marzyciel próbujący przełamywać bariery, zaproponowałem współpracę zespołowi Carpe Diem – opowiada „Białemu Orłowi” Father V.

Muzykom z Polski pomysł się spodobał. – Ponieważ znamy Waldka i wiemy, że nie rzuca słów na wiatr, przystaliśmy na tę propozycję. Wysłaliśmy mu jeden z naszych utworów, do którego nie mieliśmy jeszcze tekstu. Bardzo mu się spodobał i po niedługim czasie przysłał nam do niego tekst „Higher Aims”. Nam też przypadł do gustu, więc nagraliśmy utwór w całości i przesłaliśmy do Waldka – mówi Szymon Wydra.     

Szczegóły muzycznej współpracy dogadano podczas wakacyjnego pobytu księdza w Polsce. – Gdy wróciłem na Florydę, odezwał się do mnie znajomy z Hollywood, który zawodowo pisze muzykę do filmów. To właśnie on przedstawił mi projekt filmu „MERCS”, a ja opowiedziałem mu o utworze nagranym z Carpe Diem. Gdy go posłuchał, stwierdził, że idealnie pasuje do tej produkcji, i poprosił mnie o pozwolenie, bym mógł przesłać go do reżysera Micheala Morrisa – mówi ks. Waldemar.

Twórca „MERCS” również był zachwycony utworem „Higher Aims” i nawiązał współpracę z księdzem i zespołem Carpe Diem. Dzięki temu utwór pojawi się w filmie. Będzie tzw. soundtrackiem, czyli muzyczną wizytówką II części „MERCS”.

Co ma być, to będzie

Jak podkreśla Father V., napisany przez niego i zaśpiewany przez Szymona Wydrę utwór bezpośrednio nawiązuje do filmu Michaela Morrisa, oddaje jego klimat i przesłanie. – Napisałem tekst o zdezorientowaniu, o relatywizmie, o sprzeczności opinii, o przekłamywaniach, co w konsekwencji prowadzi do konfliktów, które widzimy w zasadzie wszędzie. Refren kończy się pytaniem-puentą: czy jesteśmy w stanie zrezygnować ze swojej własnej pychy, zakopać topór wojenny i wyznaczyć sobie wyższe cele, by odzyskać normalność, zdrowy rozsądek i przysłowiową ziemię obiecaną? – tłumaczy swoje dzieło ksiądz z Orlando.

Premiera filmu „MERCS. Moonsamy” odbędzie się w styczniu w Bristolu w Wielkiej Brytanii. Później rusza w trasę festiwalową. Wtedy też utwór „Higher Aims” powinien być dostępny w internecie. Niewykluczone, że powstanie do niego także teledysk. – Jeśli zespół zdecyduje się na nagranie clipu, to dzięki życzliwości reżysera będziemy mieli do dyspozycji sceny z filmu – tłumaczy ks. Maciąg.

Jest kilka opcji – clip, użycie zdjęć z filmu „MERCS”, a może lyric video. Na pewno coś do tego utworu zrobimy – mówi Szymon Wydra. – To wszystko dzieje się tak szybko. Nie spodziewaliśmy się takiego odbioru ze strony filmowców. Zrobiliśmy tę piosenkę na luzie, bez żadnych planów – tak jak kiedyś śpiewałem w utworze „Teraz wiem”: „co ma być, to będzie”. Gdy Waldek zadzwonił i powiedział, że ekipa filmowców z Wielkiej Brytanii usłyszała nasz utwór i jest nim zainteresowana, pomyślałem, że sobie robi z nas żarty, bo on jest żartowniś. Okazało się, że to rzecz zupełnie poważna – puentuje z radością wokalista zespołu Carpe Diem, z którym na początku roku wydaje już szóstą płytę.

Arkadiusz Rogowski

wróć

Fotorelacje

25-lecie Szkoły Języka i Kultury Polskiej im. św. Stanisława Kostki w Garfield

W sobotę, 2 marca, w eleganckich wnętrzach The Bethwood w Totowa, NJ odbył się bankiet jubileuszowy z okazji 25-lecia Szkoły Języka i Kultury Polskiej im. św. Stanisława Kostki w Garfield, NJ oraz zjazd absolwentów. Fot. Archiwum szkoły

zobacz inne galerie

Galerie Video

Jasełka w Webster

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia wieńczy Niedziela Chrztu Pańskiego. Uroczystość ta w bieżącym roku przypadła w niedzielę 10 stycznia. Uczniowie i nauczyciele Polskiej Szkoły Sobotniej przy parafii św. Józefa w Webster wybrali ten właśnie dzień na zaprezentowanie tradycyjnych polskich jasełek.

zobacz inne filmy

Realizacja: IdeoPowered by: CMS Edito

Wszelkie prawa zastrzeżone dla BiałyOrzeł24.com