Miss Polonia...

„Ten konkurs to dla mnie przygoda”

10-06-2018

„Biały Orzeł” rozmawia z Olivią Kisielewski – Miss Polonia Florydy 2019.

„Biały Orzeł”: Kto Panią namówił do udziału w konkursie Miss Polonia Floryda 2019? To był Pani pomysł czy może mamy albo znajomego?

Olivia Kisielewski (Miss Polonia Floryda 2019): Namówiły mnie mama, ciocia i kuzynka. Wiedziałam o tym konkursie, ale sama nigdy nie miałam odwagi się zapisać. Był to dla pierwszy taki konkurs.

Od mamy wiem, że nie spodziewała się Pani nagrody, tymczasem została nową Miss Polonia Florydy 2019.

Tak, to prawda. W ogóle się tego nie spodziewałam. Jakoś tak... wyszło (śmiech).

A przygotowywała się Pani do tego konkursu?

Nie. Jedynie dzień przed na próbie losowałyśmy pytania i tylko to sobie przygotowałam. Ponadto na próbie nauczyłyśmy się chodzić na scenie. I to były wszystkie moje przygotowania do tego konkursu.

To była dla Pani przygoda czy coś więcej?

Przygoda i prawdziwa zabawa. Nie brałam tego na serio, że muszę wygrać czy coś w tym stylu.

Czym się Pani zajmuje na co dzień?

Uczę się teraz w Chicago, bo chcę zostać pielęgniarką. Zostało mi jeszcze dwa lata studiów. Moi rodzice kilka lat temu przeprowadzili się na Florydę i ja też chcę do nich dołączyć na stałe. Ale najpierw muszę skończyć studia.

A dlaczego wybrała Pani zawód pielęgniarki?

Już od dziecka wiedziałam, że chciałam coś robić w kierunki medycznym. Jak byłam mała, to bawiłam się w doktora – zapraszałam rodziców do mojego pokoju i robiłam im badania (śmiech). Później, gdy zaczęłam studia, zauważyłam, że tych kierunków medycznych jest naprawdę wiele. Przez 5 lat byłam wolontariuszem w szpitalu i wiele się tam nauczyłam. Mogłam porozmawiać z wieloma osobami i postanowiłam zostać pielęgniarką. Stwierdziłam, że to jest właśnie to, co chciałabym najbardziej robić, bo ma się bliski kontakt z pacjentami i to mi się najbardziej podoba.

Studia medyczne na pewno zabierają dużo czasu. A co robi Pani w wolnym czasie?

W wolnym czasie... uczę się i pracuję w szpitalu jako nurse assistant, do czego trzeba mieć certyfikat. Ale gdy naprawdę mam więcej wolnego czasu, jak na przykład latem, to uwielbiam przebywać na świeżym powietrzu. Mieszkam teraz blisko parku, więc chodzę tam na spacery, pobiegać albo pojeździć na wrotkach. Lubię też chodzić na jogę.

Czy po sukcesie w konkursie Miss Polonia Floryda pojawiły się jakieś propozycje, np. reklamowe?

Nie, nie miałam.

A jeśli by się taka pojawiła?

To musiałabym ją zobaczyć i pomyśleć. Ale nie myślę o karierze modelki. Ten konkurs to była tylko przygoda. Dzięki temu jestem teraz bardziej pewna siebie, jeśli chodzi o występy przed ludźmi.

Czy weźmie Pani udział w ogólnokrajowym finale Miss Polonia USA 2019?

Tak, zamierzam to zrobić. Podchodzę do tego podobnie jak do konkursu na Florydzie. Nie stresuję się tym. To będzie kolejna przygoda i okazja do poznania dziewczyn z innych stanów.

Konkurs Miss Polonia na Florydzie odbył się po 20 latach przerwy. Czy Pani zdaniem jest potrzebny lokalnej Polonii?

Myślę, że jest potrzebny, bo on zbliża ludzi. Ja na przykład nie wiedziałam, że tak wielu Polaków mieszka w okolicy Clearwater. Podobnie jest w całych Stanach Zjednoczonych, dlatego takie imprezy łączą ludzi i to jest bardzo fajne.

W tym roku konkurs Miss Polonia Floryda wisiał na włosku niemalże do ostatniej chwili z powodu małej liczby kandydatek, które się zgłaszały. Jakby Pani zachęciła dziewczyny do wzięcia udziału w kolejnym konkursie?

Na pewno warto spróbować, żeby to potraktować jako przygodę, a nie jako coś poważnego, do czego trzeba się przygotowywać miesiącami. To jest dobra okazja, by się pokazać i docenić to, że jest się Polką. Poza tym jest to dobra zabawa.

Świetnie mówi Pani po polsku...

Urodziłam się w Stanach Zjednoczonych i najpierw zaczęłam mówić po polsku. Moi rodzice są Polakami, urodzili się w Polsce i w domu mówimy po polsku. Angielskiego zaczęłam się uczyć dopiero w szkole i to był mój drugi język. Ale chodziłam też do polskiej szkoły w Chicago i zdałam w niej maturę.

Ma Pani przyjaciół wśród Polaków?

Bardzo dużo! Od małego dziecka kolegowałam się głównie z Polakami.

Angażuje się Pani w życie polonijne?

Tak, staram się. 4 lata temu zaczęłam tańczyć w polskiej folklorystycznej grupie „Wici”. Tańczyłam w niej przez 2 lata i wspominam to bardzo dobrze. Jeździliśmy na różne festiwale, do Europy, do Polski, do Rzeszowa, co bardzo poszerzyło moje horyzonty, także jeśli chodzi o Polaków na całym świecie. To było świetne doświadczenie. W polskiej szkole pojechaliśmy jako grupa na wycieczkę do Polski. Wzięliśmy wtedy udział w wielu kampingach dla Polaków. Pracowałam też w grupach polskich podczas festiwalu Taste od Polonia.

wróć

Fotorelacje

Bazar Bożonarodzeniowy w Amerykańskiej Częstochowie

Doroczny Bazar Bożonarodzeniowy został zorganizowany przez Polską Szkołę im. Matki Bożej Częstochowskiej przy Amerykańskiej Częstochowie. Bazar odbył się tradycyjnie już w sanktuaryjnej kafeterii. Można było na nim zakupić wiele polskich produktów i przedmiotów dekoracyjnych związanych z nadchodzącymi świętami. Fot. czestochowa.us

zobacz inne galerie

Galerie Video

Jasełka w Webster

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia wieńczy Niedziela Chrztu Pańskiego. Uroczystość ta w bieżącym roku przypadła w niedzielę 10 stycznia. Uczniowie i nauczyciele Polskiej Szkoły Sobotniej przy parafii św. Józefa w Webster wybrali ten właśnie dzień na zaprezentowanie tradycyjnych polskich jasełek.

zobacz inne filmy

Kalendarium

Realizacja: IdeoPowered by: CMS Edito

Wszelkie prawa zastrzeżone dla BiałyOrzeł24.com