„Musimy olśnić Amerykanów polską historią”

02-01-2018

Lady Blanka...
Do Stanów...
Od lewej: Państwo...

„Biały Orzeł” rozmawia z Lady Blanką Rosenstiel – Konsulem Honorowym RP w Miami.

„Biały Orzeł”: 10 lutego odbędzie się już 46. Międzynarodowy Bal Polonez. Proszę powiedzieć, jak zaczęła się ta piękna przygoda...

Lady Blanka Rosenstiel: Przyszło mi na myśl, że potrzebujemy instytucji, która będzie promowała wśród Amerykanów polską historię i polską kulturę. I tak się stało w 1972 roku, kiedy założyłam Amerykański Instytut Kultury Polskiej. Zastanawialiśmy się, co dalej, i doszliśmy do wniosku, że najlepiej byłoby zrobić promocję Polski na jakimś pięknym przyjęciu. I już w 1973 roku, na inaugurację, zorganizowaliśmy pierwszy Bal Polonez, który nazwaliśmy „Pod Gwiazdami z Chopinem”. Jako pierwszy pianista dał wtedy koncert Witold Małcużyński. Byli też wszyscy dostojnicy z Miami, m.in. burmistrzowie i gubernator. Zrobił się wokół tego wielki szum i... nasz bal przetrwał. Później po kilku latach przyszło mi na myśl, żeby oddawać honory innym grupom etnicznym, których w Ameryce, a zwłaszcza tu w Miami, jest tak wiele. I zaczęliśmy to robić na balach, oddając honor m.in. Indianom, Włochom, Brytyjczykom, jak i wielu innym państwom. Tak jest do dzisiaj, choć w międzyczasie przerywałam to polskim balem, np. na 25-lecie wydarzenia. Mieliśmy też Virtuti Militari Bal, żeby pokazać, że Polska przyznaje medale za waleczność. Jakoś nam to wszystko dobrze idzie i w tym roku mamy już 46. edycję balu. Zbieramy coraz bardziej dystyngowane postaci z naszego polskiego rządu i mamy nadzieję, że będzie wielki sukces.

Wielu uczestników ostatnich balów podkreśla, że jest na nim coraz więcej młodych Polaków. Tymczasem wiele polonijnych organizacji w Stanach Zjednoczonych ma poważny problem, żeby ich przyciągnąć. Jak to zrobić?

Co ja bym doradzała? W latach 80. XX wieku wybrano mnie na prezydenta wszystkich polskich organizacji kulturalnych w Stanach Zjednoczonych. Wtenczas już wiedziałam, że młodzi ludzie w Ameryce, nawet ci polskiego pochodzenia, nie znają polskiego języka. Pamiętam, że pojechałam na przyjęcie „Polonia Jutra” w Toronto i zaczęli z nami rozmawiać Amerykanie polskiego pochodzenia, którzy nie znali języka polskiego, ale chcieli się czegoś nauczyć na temat Polski. Nie mieli jednak tam żadnej takiej możliwości, bo w podręcznikach szkolnych czy nawet w klasach uniwersyteckich jest mało informacji na polskie tematy. Od kiedy siedzę za biurkiem tego instytutu, chcieliśmy to zmienić kilkakrotnie, ale na początku niedużo nam się udało. Jednak od prawie 28 lat Polska jest już wolnym krajem i mamy coraz łatwiej, tym bardziej, że Amerykanie zaczynają się interesować Polską, a młodzi ludzie przyznawać do swoich polskich korzeni. Oni dostają u nas stypendia, a przy okazji prosimy ich, żeby napisali coś o sobie. Dzięki temu mamy w naszym „Good News Magazine” piękne sprawozdania, w którym ci ludzie piszą np., że babcia nauczyła ich robić pierogi. Mają po prostu tę fascynację swoimi korzeniami. Nawet pierwsza emigracja polska, która wyjechała dawno, dawno temu za pracą, też nie znała zbyt dobrze swojej historii z uwagi na zabory – rusyfikację czy germanizację. Ci ludzie nie mogli uczyć swoich dzieci, a dzieci nie mogły nauczyć ich wnuków, bo też niewiele na ten temat wiedziały, a w amerykańskich szkołach przecież nic na ten temat nie ma. I to jest jeden z problemów, o którym chciałabym porozmawiać z polskim Ministerstwem Edukacji Narodowej – nie uczyć polskich dzieci w Ameryce języka polskiego, ale uczyć wszystkie dzieci i młodych ludzi historii Polski. To jest bardzo wielki wysiłek, bo każdy stan w Ameryce decyduje, czego się uczą dzieci. A teraz jeszcze na 200-lecie Ameryki chciano zlikwidować Kościuszkę i Pułaskiego... Teraz robi się globalną historię, żeby człowiek zapomniał, skąd pochodzi. Nie możemy na to pozwolić, bo Polacy mają piękną historię, piękne dziedzictwo i dużo poświęcenia. Dlatego pracujemy nad tym ciężko i jest coraz lepiej. Cieszę się, że młodzi przychodzą na nasze bale, a przy okazji naszego wydarzenia mają swoje zjazdy. Mamy już wielu młodych profesjonalistów, którzy pracują, mają swoje możliwości finansowe i chcą wiedzieć więcej o Polsce. Niektórzy nawet szukają swoich korzeni w Polsce. Jest coraz lepiej. Jestem bardzo zadowolona z tego, że włożyłam w to wiele lat pracy, i cieszę się, że jest progres.

Jakie zdaniem Pani Konsul są dziś największe wyzwania stojące przed amerykańską Polonią? Najczęściej mówi się o zniesieniu wiz.

Nie chodzi o wizy. Dla mnie wizy to obelga dla Polski. Przecież Polacy tak bardzo kochali Amerykę. Na 150-lecie niepodległości Ameryki 5.5 miliona Polaków podpisało się w księdze, życząc dalszej dobrej kontynuacji. Jakiż to piękny gest! 5.5 miliona ludzi! Polacy kochają Amerykę, bo tutaj widzieli zawsze tę wolność, a przez polskie tereny zawsze przechodziły wojny.

Jak w takim razie zdobyć serca Amerykanów?

Trzeba ich olśnić naszą historią, ale nie tą smutną, którą każdy zna. Trzeba pisać o tym, dlaczego Polacy byli geniuszami, dlaczego dostawali nagrody Nobla, dlaczego mają tyle sukcesów... Otóż dlatego, że geniusz rodzi się w cierpieniach, ale te cierpienia obróciły się w ten sposób, że dziś Polacy bardzo dobrze sobie dają radę na świecie – są wykształceni, dobrze się uczą, wiedzą, co to jest odpowiedzialność. Jesteśmy bardzo pięknym narodem. Zawsze byliśmy rzetelni, kochamy swoje rodziny i to też trzeba zacząć podkreślać – Polacy są wielkim narodem i są tymi geniuszami, którzy przynieśli poprawę Ameryce np. budując mosty. Ja się nie mogę z tym pogodzić, że tak mało jest pisane o Polakach. Dobrze znani są papież Jan Paweł II, Lech Wałęsa czy Zbigniew Brzeziński, ale ilu jest takich Polaków, o których się nie mówi? Dzięki nim wszyscy zaczęli nas rozpoznawać, bo przecież jesteśmy z tego samego rodu, a jak nikogo nie ma? Politycy w Polsce też ciągle ze sobą walczą o jakieś stołki, zupełnie niepotrzebnie, zamiast się wziąć za promocję naszego kraju. To jest smutne. 

Skoro jesteśmy przy tym temacie... Jak się Pani Konsul podoba ta współczesna Polska? Czy podąża dobrą drogą?

Z tego, co słyszymy, to bardzo dobrą. Ja od dziecka nie mieszkam w Polsce, więc Polski tak dobrze nie znam, ale od moich przyjaciół, którzy przyjeżdżają czy dzwonią z Polski, słyszę dobre opinie. Trzeba powiedzieć, że Polska jest wspaniałym krajem. Gdy się teraz patrzy na to, co się dzieje w zachodniej Europie, to Polacy jednak na tym zyskują, bo wierzą w swój kraj. I my też tutaj powinniśmy zacząć to robić, bo jesteśmy narodem, który powinien być bardzo wysoko postawionym i poważanym na świecie. Przeszliśmy wiele, ale wyszliśmy na dobre, pomimo tych prawie 200 lat niewoli, z małymi przerwami wolności pomiędzy wojnami światowymi i obecnie. Jest mi przykro słyszeć, że Polacy walczą między sobą, ale to są pozostałości z dawnych czasów, gdy każdy miał trudności finansowe. Ale teraz już tego mniej, bo każdy ma szansę na wybicie się. Ja zawsze mówię, że trzeba myśleć pozytywnie i do przodu. Nie możemy cały czas żyć w przeszłości. Kraj nas wychował na wielkich patriotów. Nowe pokolenia są dobrze wykształcone. To są piękni, młodzi ludzie.

W Stanach Zjednoczonych mamy obecnie mnóstwo różnych organizacji polonijnych, a mimo to mówi się, że amerykańska Polonia jest słabo zorganizowana...

Na czele Polonii powinien stać jakiś wódz, ktoś, kto to wszystko poprowadzi. Kiedyś jak zakładałam organizację, to przyszedł do mnie znany w Ameryce Polak – Edward Piszek, pokazuje mi polską flagę i mówi: „zobacz, jest biały orzeł i każdy Polak chce się wybić na tego białego orła”. To mi strasznie przypadło do gustu, z tego powodu, że nie ma tych zwykłych uczniów, followersów, tylko każdy chce być dyrektorem swojej organizacji, bo uważa, że sam lepiej wszystko wie.

Zapewne lepiej byłoby, żeby powstała jedna organizacja, która połączyłaby wysiłki wszystkich Polaków w Ameryce. Czy według Pani Konsul jest na to szansa?

Jestem tego samego zdania. Gdy byłam prezydentem wszystkich 44 polskich organizacji kulturalnych w Ameryce, to uświadomiłam sobie, że wiele tych organizacji ma bardzo mało członków i działa w zasadzie tylko teoretycznie. Niektórzy nawet nie wiedzieli, że można działać jako organizacja non-profit. No i mamy takie organizacje, które mają prezesa, ale nie mają biur i sekretarek, a spotykają się gdzieś w kuchni. Ale z drugiej strony nie można tym ludziom tego odmówić, bo oni to robią z serca. Ale nie chcą słuchać nikogo innego...  

W tym roku obchodzimy 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości i tak jak Pani Konsul wspomniała, tylko przez część tego okresu Polska była wolnym krajem. A jakie, zdaniem Pani Konsul, będzie dla Polski to następne stulecie?

Ja jestem przekonana, że bardzo pozytywne. Już tyle lat tutaj jestem i wiem, że nawet jeśli na początku coś nie wychodzi, to później będzie dobrze.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Arkadiusz Rogowski


Lady Blanka A. Rosenstiel (z domu Dowiak) urodziła się w Warszawie, gdzie wraz z rodziną przeszła przez ciężkie doświadczenia drugiej wojny światowej. Jej ojciec i ciocia zginęli w obozach koncentracyjnych, a mała Blanka wraz z mamą i braćmi po upadku Powstania Warszawskiego została wywieziona do obozu pracy w Niemczech.

Po wojnie postanowiła pozostać w Brukseli, gdzie studiowała sztuki piękne. Do Stanów Zjednoczonych wyjechała w 1956 roku i tam się osiedliła. Jej mąż, Lewis S. Rosenstiel – założyciel i przewodniczący Schenley Industries – był wielkim filantropem. Podczas swojego życia przekazał ponad 100 milionów dolarów na cele dobroczynne. Pani Blanka również zaangażowała się w działalność filantropijną. Zgodnie z zaleceniem swojej mamy, postanowiła promować kulturę polską, co czyni z ogromną pasją od 1972, kiedy to założyła Amerykański Instytut Kultury Polskiej w Miami. Instytut znany jest z imprez artystyczno-edukacyjnych, współpracuje z uniwersytetami, gości znakomitych artystów i naukowców, prowadzi program stypendialny oraz wydaje książki i magazyn „Good News”. W 1998 roku, dzięki inicjatywie Blanki Rosenstiel i zaangażowaniu Amerykanów i Polonii, na Uniwersytecie Wirginii powstała Polska Katedra im. Tadeusza Kościuszki, która w 2008 roku została przeniesiona do Waszyngtonu do The Institute of World Politics.

Prestiżowym wydarzeniem jest coroczny słynny Międzynarodowy Bal Polonaise, pod auspicjami Ambasadora RP. Zamysłem pani Blanki jest podkreślanie związków kulturowych Polski i innych krajów takich jak: krajów Ameryki Południowej, Grecji, Japonii, Meksyku, Wielkiej Brytanii. Na bal zjeżdżali się dostojni goście z całego świata, między innymi: prezydent Lech Wałęsa, kardynał Stanisław Dziwisz, dr Jan Kulczyk, arystokratyczne rodziny: Czartoryscy, Radziwiłł, Sapieha, Winston Churchill (wnuk), Gersende d’Orlean, książę Aleksander i księżna Katarzyna z Jugosławii, Siguard i Marianne Bernadotte – para książęca ze Szwecji, król Rwandy Kigeli V czy książę Etiopii Ermias Sahle – Selassie.

Miłość do muzyki Chopina skłoniła panią Blankę do zorganizowania w 1975 roku pierwszego Amerykańskiego Konkursu Chopinowskiego, a w 1977 roku do założenia Fundacji Chopinowskiej, która ma na celu promowanie muzyki Chopina wśród młodych amerykańskich pianistów. Fundacja Chopinowska, poza kontynuowaniem co pięć lat konkursów dla Amerykanów, organizuje na Florydzie popularne koncerty chopinowskie, wiele z nich z darmowym wstępem. Zwycięzcy amerykańskich Konkursów Chopinowskich są wysyłani do Warszawy na prestiżowy Międzynarodowy Konkurs Chopinowski, gdzie oficjalnie reprezentują Stany Zjednoczone.

Pani Blanka, osoba twórcza, o niezwykłej energii, pełna pasji i optymizmu, jest prawdziwą damą, w piękny i elegancki sposób promującą dziedzictwo kulturowe Polski w Stanach Zjednoczonych, za co przyznano jej wiele odznaczeń, tytułów i wyróżnień. Wymienione poniżej ceni sobie najbardziej: International Fine Arts College of Miami – Doctor Honoris Causa, 1976, Lady of the Sovereign Order of St. John of Jerusalem, Knights of Malta, 1984, Ellis Island Medal of Honor, 1995, Krzyż Kawalerski, 1996, Jose Marti Medal, 1998, Krzyż Komandorski Odrodzenia Polski, 2004, Medal Gloria Artis, 2007, Order of St. Michael of the Wing – Dame Grand Cross, 2007, Dr. Joseph Jachimczyk Polonia Award 2011, FIU Medallion Cal Kovens Distinguished Community Service Award 2012, Specjalna Nagroda „Solidarności”, 2014, Wybitny Polak w USA, 2015, Nagroda Orła Białego „Wprost”, 2017.

Dodatkowe informacje znajdują się na stronach internetowych: www.ampolinstitute.org i www.chopin.org.

wróć

Fotorelacje

Uroczystość przy pomniku gen. T. Kościuszki w St. Petersburg

6 maja 2018 roku Polonia ze środkowo-zachodniej części Florydy spotkała się przed pomnikiem gen. Tadeusza Kościuszki w Williams Park w St. Petersburg w celu uczczenia kolejnej rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja oraz 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez naszą ojczyznę. Organizatorem uroczystości, jak każdego roku, był Amerykański Instytut Kultury Polskiej w Tampa Bay, który jest także fundatorem tego wzniesionego w 2000 roku pomnika autorstwa Andrzeja Pityńskiego. Fot. Jola Piatek

zobacz inne galerie

Galerie Video

Jasełka w Webster

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia wieńczy Niedziela Chrztu Pańskiego. Uroczystość ta w bieżącym roku przypadła w niedzielę 10 stycznia. Uczniowie i nauczyciele Polskiej Szkoły Sobotniej przy parafii św. Józefa w Webster wybrali ten właśnie dzień na zaprezentowanie tradycyjnych polskich jasełek.

zobacz inne filmy

Kalendarium

Maj
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
  01 02 03 04 05 06
07 08 09 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
05-25-2018
Dyżur konsularny w Polskim Centrum im. Jana Pawła II w Clearwater
05-26-2018
Piknik Szkoły Języka Polskiego im. św. Wojciecha w Filadelfii
05-26-2018
Festiwal „Polska przez wieki”
05-26-2018
Wieczór karaoke w Polskim Domu Narodowym w Hartford
05-26-2018
Casting do konkursu Miss Polonia CT 2019
Zobacz kalendarz

Realizacja: IdeoPowered by: CMS Edito

Wszelkie prawa zastrzeżone dla BiałyOrzeł24.com